plaża Elafonisi & retro bikini look
Elafonisi, to właściwie nieduża wysepka położona tuż przy południowo-zachodnim brzegu Krety. Na wyspę można dostać się na pieszo przez otaczającą ją płyciutką, rozległą lagunę.
Sama wyspa jest miejscem o unikatowych walorach
przyrodniczych i została wpisana na listę Natura 2000, jako jedno z
najcenniejszych przyrodniczo miejsc w Europie!
Tuż przy brzegu Elafonisi znajduje się plaża z charakterystycznym różowym piaskiem (o których już trochę wspomniałam tu), uważana za jedną z najpiękniejszych w Europie. Efekt różowego piasku, można jednak zobaczyć tylko przy pewnym oświetleniu i o określonych porach dnia (najlepiej wygląda z samego rana i późniejszym popołudniem –najmniej jest też wtedy ludzi, co ciekawe.). Nam udało się zobaczyć róż pisku niestety tylko przez chwilę, potem słońce niestety zaszło za chmury.
Z tym kolorem piasku na wyspie wiąże się także legenda, według której pewnego dnia oddziały tureckie szturmujące Kretę brutalnie wymordowały szukających tu schronienia mieszkańców – plaża spłynęła krwią i od tego czasu, niegdyś zwykły piasek, ma kolor różowy. W rzeczywistości, są to niezliczone fragmenty pokruszonych muszelek o różowawym kolorze.
Z tym kolorem piasku na wyspie wiąże się także legenda, według której pewnego dnia oddziały tureckie szturmujące Kretę brutalnie wymordowały szukających tu schronienia mieszkańców – plaża spłynęła krwią i od tego czasu, niegdyś zwykły piasek, ma kolor różowy. W rzeczywistości, są to niezliczone fragmenty pokruszonych muszelek o różowawym kolorze.
Sama plaża jest jedną z najczęściej odwiedzanych przez turystów, których przyciąga tutaj wspomniany nietypowy piasek, ale także krystaliczna, czysta, mieniąca się wszystkimi odcieniami błękitu, płytka, cieplutka woda, o której można by jeszcze długo pisać.
Różowy piasek, jest właściwie tylko przy samym brzegu – tam gdzie i turyści ;) Cała plaża przy lagunie, jest jednak tak rozległa, że bez problemu można znaleźć ustronne miejsce i zażyć odrobiny samotności.
Mnie ciągnęło od razu na przepiękne nieduże wydmy, o białym, drobnym jak mąka, piasku, które otaczają całą plażę. Bardzo malownicze miejsce, choć nie wiem czy do końca legalne, bo trzeba było przechodzić przez małą siatką, aby się tam dostać. Zdjęcia jednakże udało się zrobić, i to ładne. Tu zatem przechodzę do meritum mojego dzisiejszego posta, który miał być przecież trochę modowy ;)
Ci którzy mnie znają, wiedzą, że mogłabym życie spędzić na
plaży, a bikini, to zdecydowanie jedna z moich ulubionych części garderoby.
Jakie jest moje idealne bikini na nadchodzący sezon?
Na pewno serce moje skradł ten oto zestaw. Nieco retro – bo w końcu dół stroju kąpielowego z wysokim stanem kojarzy się nieodparcie z latami 30-tymi – ale jakże odświeżony przez obecne trendy i różnorodność możliwości, jakie dają! Rozcięcia, wiązania! A do tego idealnie przecież wpasowujące się chyba w każdy letni sezon, klasyczne biało-granatowe paski i zestaw do zakochania się gotowy!
W ogóle, bikini z wysokim stanem po królowaniu na wybiegach ostatnich sezonów letnich, w końcu weszło w oferty sklepów wielu sieciówkowych marek, więc z pewnością znajdziecie coś dla siebie, nie koniecznie tak fikuśnego, jak mój strój kąpielowy.
Jakie jest moje idealne bikini na nadchodzący sezon?
Na pewno serce moje skradł ten oto zestaw. Nieco retro – bo w końcu dół stroju kąpielowego z wysokim stanem kojarzy się nieodparcie z latami 30-tymi – ale jakże odświeżony przez obecne trendy i różnorodność możliwości, jakie dają! Rozcięcia, wiązania! A do tego idealnie przecież wpasowujące się chyba w każdy letni sezon, klasyczne biało-granatowe paski i zestaw do zakochania się gotowy!
W ogóle, bikini z wysokim stanem po królowaniu na wybiegach ostatnich sezonów letnich, w końcu weszło w oferty sklepów wielu sieciówkowych marek, więc z pewnością znajdziecie coś dla siebie, nie koniecznie tak fikuśnego, jak mój strój kąpielowy.
Nie jest to może idealne bikini do uzyskania super równomiernej opalenizny, ale do pofolgowania swojej miłości do strojów kąpielowych – już
tak. No bo zobaczcie proszę, jak szczęśliwa jest dziewczyna, która go nosi ;) ja!
Serdeczności,
bikini: shein
foto. Wojtek Kosendiak (narzeczony)



Komentarze
Prześlij komentarz